
Odtwarzacz wideo: U Pana Boga za piecem

Opis
Podróż Marusi na przygraniczny bazar miała być zwykłym handlowym wyjazdem do Polski. Wszystko zmienia napad na autobus przewożący drobnych handlarzy zza wschodniej granicy. Bandyci dowodzeni przez przestępcę nazywanego „Gruzinem” żądają od pasażerów haraczu i zabierają im pieniądze. Marusia jako jedyna postanawia zgłosić sprawę policji, dlatego trafia do niewielkiego Królowego Mostu na Podlasiu. Miejscowy komendant potrzebuje jej zeznań i prosi, by została w miasteczku do czasu wyjaśnienia sprawy. Opiekę nad przyjezdną przejmuje proboszcz, który szybko organizuje jej nocleg u Witka, młodego organisty przygotowującego muzykę na zbliżający się ślub. Dziewczyna z Białorusi staje się częścią lokalnej codzienności, choć początkowo zamierza jedynie odzyskać skradzione pieniądze i wrócić do domu. Witek coraz wyraźniej interesuje się Marusią, a ona poznaje społeczność, w której proboszcz, policjant i pozostali mieszkańcy rozwiązują problemy po swojemu. Tymczasem komendant próbuje odnaleźć „Gruzina” i zakończyć działalność grupy napadającej na handlarzy. Kryminalna sprawa splata się z rodzącą się relacją dwojga młodych ludzi, a przed Marusią pojawia się wybór, którego nie planowała, wysiadając z autobusu. Pobyt, który miał potrwać najwyżej kilka dni, zaczyna się przedłużać, a różnice językowe i obyczajowe szybko ustępują miejsca codziennym kontaktom z mieszkańcami. Marusia coraz lepiej rozumie miejscowe układy, zaś Witek próbuje znaleźć odwagę, by powiedzieć wprost, że chciałby, aby jej wyjazd nie nastąpił tak szybko.


